na dół

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  (B) Z19DT klima czy jest sasukepl 35 4 794 2014-Lip-21, 20:19
Ostatni post: Bamber
  {B} Wycieraczka - spryskiwacz tylnej szyby - usterki, diagnoza, naprawa kaka32 10 5 142 2013-Kwi-14, 12:56
Ostatni post: Kaliope
  {B} Koło kierownicy, kierownica - stan techniczny, usterki, naprawa, wymiana darek_s 22 7 904 2012-Wrz-29, 17:41
Ostatni post: Darek_sss
Ocena wątku:
  • 20 głosów - średnia: 3.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
{B} Usterki pierwszy rok eksploatacji auta - jest raczej kiepsko...
#31
Do tOmki tu nie chodzi o odoosobniony przypadek. Tylko ten typ tak ma . Jak zaznaczyłem zafira była 3 nowym samochodem ze stajni opla i czy ja wydałem 60 tys czy 115 000 to różnicy nie odczułem a uwierz mi że wydając taką kasę to boli. A wykończenie merivy czy zafiry praktycznie na tym samym poziomie . Z resztą tu chodzi nie o sam samochód tylko o produkt końcowy konkretnie wykończenie.  Jak się można czuć w sytuacji jak wydałem ponad 100 000 za samochód po 2 miesiącach w środku pół samochodu skrzypi jedziesz do Opla raz drugi trzeci a Pan z serwisu mówi że to od różnic temperatury no kór--a wysiadam. To moja zona tłucze c1 gdzie wszedzie  plastik fantastik a takiego koncertu nie miała .
Odpowiedz
#32
Ale z tą różnicą temp. to prawda, zimą trzeszczy wszystko - szczególnie ten plastyk z czujnikiem na środku deski. Przychodzi plus 15 stopni i cisza :]

Ta ten tekst to kwintesencja wszystkiego:
Cytat:Który z nich jest idiotą?
Pierwszy kupuje fajną furę w salonie za 118 tys zł z dwuletnią gwarancją z limitem przebiegu do 150 tys km. Jeździ do pracy, wyjeżdża na weekendy za miasto, rocznie robi 40 tys km.
Drugi kupuje 3-4 letni samochód, bo nie będzie przepłacał za nowy, który zaraz po wyjechaniu z salonu straci 30% wartości. Ubezpieczenie jest tańsze, co do napraw – trzeba kupić auto w idealnym stanie. Ryzyko jest, no cóż, przecież nie wniknie się przy zakupie w samochód i nie wyłapie wszystkiego.
Trzeci kupuje samochód 15 letni, w dobrym stanie, bez wodotrysków, ale i bez dziur w podwoziu. Nie wyda na samochód swojej dwuletniej pensji, więc kupuje coś za 7 tys zł.
Według powszechnej opinii idiotą jest każdy z powyższych, pod warunkiem, że jest właścicielem psującego się samochodu i zamiast sprzedać, naprawia go… Czyli także ja :-)
P.S.
Jednak nie popadajcie w samozachwyt. Koncerny motoryzacyjne nauczyły się od koncernów farmaceutycznych prostej zasady na biznes: wymyśl chorobę i stwórz na nią lek. Robią więc idiotów z nas wszystkich.

źródło: http://vwszrot.pl/
Odpowiedz
#33
Witam, mimo możliwości zakupu samochodu nowego z salonu, śmieszy mnie decyzja zakupu nowego a w szczególności zakupu nowego na kredyt !!!
Bracia kupują tylko nowe VW, Seaty i tak ciągle narzekają. Ja kupuję trzylatki i porównuję ile kosztował nowy, pełna satysfakcja ! Za moją "wisienkę" dałem 40 % wartości nowej. Jestem zadowolony z silnika fiatowskiego, mimo wszystkich uciążliwości, rocznie robię 20 tys km w większości miasto i okolica. Kochany samochód w trasę, nie na miasto i krótkie odcinki. Teraz spoglądam na benzyniaka Volvo CX60, wypas dużo ponad 200 tys, trzylatek z gwarancją salonu ok. 50-60 % wartości nowego. pozdr ....
Odpowiedz
#34
Echhhh... Jak czas pokazuje, zakup Zafiry okazał się średnio udanym zakupem. Oprócz usterek o których pisałem wcześniej, pojawiły się kolejne. I tak auto jedzie do naprawy lakierniczej w przyszłym tygodniu - okazało się że pod prawą tylną lampą jest wadliwie nałożona masa uszczelniająca zgrzewy i woda penetruje pomiędzy masą a uszczelką lampy, wlewając się do środka lampy (po deszczu wylewam z lampy pół szklanki wody). Sama lampa w srodku straciła już część odbłyśnika (korozja z powodu wody) i też jest do wymiany. Oprócz tego na lewym środkowym słupku zaczęła odchodzić czarna folia ozdobna (pojawił się długi na 5 cm bąbel), folia musi zostać wymieniona. Pojawiły się też dalsze problemy z fotelem kierowcy - kolejny raz rozleciała się regulacja lędźwiowa, kolejny raz odczepiło się coś w środku i plecy wpadają do środka...

Niestety moja pierwotna radość z zakupu nowego auta powoli zamienia się w "po cholerę kupiłem Opla"... Minęło nieco ponad rok eksploatacji auta i nie ma miesiąca bez przynajmniej dwóch wizyt w serwisie...

Jak dla mnie Opel to skreślona marka... Jeżeli tak niedbale montują samochód klasy Zafiry, to bardzo źle świadczy o tej marce...
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości