na dół

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sprawdzenie przebiegu auta z zagranicy JaGoDkA 10 5 423 2016-Gru-24, 10:19
Ostatni post: kolesku
  porównanie ofert w kraju i zagranica te same auta inne informacje endzi 3 1 368 2016-Wrz-01, 16:02
Ostatni post: Mietas
  Jak sprawdzić historie auta? JaGoDkA 0 1 090 2016-Sty-20, 20:16
Ostatni post: JaGoDkA
Ocena wątku:
  • 66 głosów - średnia: 2.7
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Porady przy zakupie używanego auta...
#1
Zgodnie z sugestią otwieram nowy wątek ( pierwszy tutaj na forum w mojej karierze ).

Tutaj proponuję wymieniać się doświadczeniami na,co zwracać uwagę przy zakupie auta czy to w Polsce czy zagranicą.

Kilka rad ode mnie, głównie opieram się na tym,co sam widziałem na przykładzie aut sprowadzonych z Niemiec.

Rozmowa telefoniczna:
- Najlepiej jest poprosić handlarza o numer VIN danego auta, jeśli będzie się wykręcał odwracając kota ogonem, iż to my jesteśmy oszustami i chcemy wyłudzić numer w złych celach od razu można sobie odpuścić takiego gościa, oczywiście, gdy jest cwany to wyczuje, że się chcemy wycofać i zacznie nawijkę, że jednak warto kupić i on wcale nie ma nic do ukrycia wtedy powinna zapalić się pierwsza CZERWONA LAMPKA. Warto potem ZWERYFIKOWAĆ ten numer z VIN-em, który będzie wybity na tabliczce znamionowej na danym aucie, bo bywały sytuacje, że handlarz podawał specjalnie inny numer VIN  niż auto, które sprzedawał po, to, by uwiarygodnić przebieg.
Numer VIN służy nam, przede wszystkim sprawdzeniu auta czy nie było kradzione (nie widnieją w Europjeskim Rejestrze Pojazdów na najbliższym posterunku Policji, gdzie tej informacji mają obowiązek udzielić funkcjonariusze) lub tzw. "zeszrotowane" jak to miało miejsce w okresie, kiedy u naszych zachodnich sąsiadów były dopłaty za wymianę auta starego na nowe i takie auta skasowane w Niemczech trafiały do Polski ze zafałszowanymi już w Polsce Brief-ami i sprzedawane jako full legal auta.


- Przebieg, który warto sprawdzić u Polskiego Dealera danej marki lub jeśli mamy dostęp do książki serwisowej auta wysłać taką informację do salonu, gdzie był serwisowany (w Niemczech takiej informacji na pewno udzielą).

Warto jest również wydrukować sobie na podstawie VIN-u wersje wyposażenia, co dokładnie się w nim znajduje i silnik danego auta, o czym wspomnę później dlaczego !!!!!

- Kolejną sprawą jest,to, co mówi handlarz podczas rozmowy. Warto,aby ws. tego samego auta zadzwoniły dwie nie zależne osoby. Jeśli usłyszmy to samą śpiewkę wyuczoną wręcz na pamięć, może się już zaświecić druga CZERWONA lampka wink. Wiem, że może wydawać się to szokujące i zachowanie może być porównywalne do Sherlocka Holmesa na emeryturze, ale uwierzcie mi, że to naprawdę działa.

To słowem wstępu.

Oględziny auta:

- Gdy wybieramy się już na obejrzenie auta, nie gódźmy się na żadne zadatki wpłacane na konto, gdyż to jest kolejny trik handlarzy, dzięki czemu, łatwo możemy pozbyć się gotówki, gdyż zadatek jest bezzwrotny !!

- Oglądajmy auto w dzień (najlepiej pogodny dzień wiem, że pogody nie można zamówić, ale przy słońcu najlepiej wychodzą wszystkie nie doróbki lakiernicze).

- Wnętrze auta :
Handlarze potrafią, aby uwiarygodnić przebieg, wymienić wszystko, co się da w kokpicie, baa potrafią wzbogacić wersje aż do bardzo ekstremalnych zabiegów.
- Wymiana kierownicy bądź jej obszycie, gałki zmiany biegów, pokręteł od świateł przycisków, dźwigni ręcznych hamulców, przycisków od opuszczania szyb bądź korbek, nakładek na pedały, zmiana wystrojów, wzbogacenia wyposażenia typu. wstawianie klima troników których de-facto nie ma !!!, nawigacji fabrycznych NAWET KRADZIONYCH itp.

- Zawsze starajmy się wybierać ASO danej marki lub stacje diagnostyczne do sprawdzenia danego auta i to też trzeba patrzeć na ręce serwisantom, dobry handlarz ma nawet TAM wtyki, których potrafi przekupić, na swoją korzyść, gdzie serwisanci zaśpiewają do klienta, co tylko handlarz powie.
Wiem jest to niewyobrażalne jednak ja osobiście widziałem taki przypadek.
Np. Pan serwisant wcisnął klientowi, że klima nie działa, z powodu braku freonu (choć kilmy tam w ogóle nie było, był po prostu wstawiony przycisk z diodą w kabinie !!!!!).
Warto z serwisu wziąć zaświadczenie na piśmie, iż potwierdzają to, co mówią na temat stanu technicznego auta. (przydatne później w sądzie).

- Nie łudźmy się, kiedy auto przykładowo z rocznika 2003 z silnikiem diesla ma przejechanych ledwie 100 tys. km, nikt o zdrowych zmysłach nie kupuje auta z dieslem, żeby jeździć do kościoła albo do bułki do sklepu. Silnika diesla w ciągu roku przelatują minimum 30 tys. km i bardzo rzadko zdarzają się z niższym.

- Książka Serwisowa: Warto również patrzeć na to, gdzie według Brief-u było zarejestrowane auto. Przykładowo auto było zarejestrowane w Monachium (płd. Niemcy), a wszystkie pieczątki pięknie wbite z serwisu w Neubrandenburg (północno-wschodnie Niemcy) od razu można się zastanowić, czy,aby na pewno jest wszystko ok, o ile w ogóle handlarz zechce pokazać Brief.
Handlarze również wyspecjalizowali się w produkcji fikcyjnych faktur z napraw,wymian i chętnie dokumentują to w książce, gdzie można znaleźć wymianę rozrządów, pasków, oleju, filtrów, zawieszenia itp.

- Warto jest się również przejechać autem, sprawdzić czy jedzie prosto, czy kierownica odbija, jak pracuje silnik, rozgrzać silnik, tak,aby zobaczyć czy coś z niego wycieka. Jeśli przyjedziemy na miejsce, a auto będzie miało rozgrzany silnik już powinna zapalić kolejna czerwona lampka. Ale to są podstawowe sprawy.

- Modyfikowane są same Briefy z Niemiec, zmiany potrafią iść bardzo daleko: od daty urodzeń właścicieli po pierwszą rejestrację (tzw. Erstzulassung ),po to, aby wcisnąć inny rocznik produkcji niż jest rzeczywiście, co można sprawdzić po przez VIN. Spotkałem się nawet ze ŚCIERANIEM z szyb numerów, z których można odczytać rocznik auta.

- I najważniejsza rzecz, która jest oczywista NIE ISTNIEJĄ AUTA typu 100 % sprawne, NIE WYMAGAJĄCE WKŁADU FINANSOWEGO, które są używane nie ma takich aut, jeśli, ktoś tak pisze to po prostu kłamie.

Finalizacja transakcji zakupu auta:

- BARDZO WAŻNE !! Nie gódźmy się na wypisywanie umowy kupna-sprzedaży, kiedy handlarz chce ją wystawić na dane ostatniego właściciela z Niemiec jest to wyprowadzanie klienta w pole po, to, by potem handlarz mógł rozpłynąć się z naszymi pieniędzmi, a ponadto fałszowanie podpisu tam tej osoby. Najlepiej jest, gdyby personalnie z handlarzem spisać umowę z jego danymi z dowodu osobistego, którego nam pokaże oraz spisać oświadczenie, że potwierdza przebieg i stan techniczny swoim imieniem i nazwiskiem.

- Uważajmy również na faktury, które też lubią być fałszowane i wystawiane fikcyjnie przez handlarza na dany Autohaus w Niemczech.

Podsumowując:
Nie wiem czy wszystko tu opisałem, mam jeszcze w zanadrzu parę różnych historii związanych z handlarzami. Jestem przekonany, że to, co napisałem nie stawia w złym świetle uczciwych handlarzy,którzy na pewno istnieją, choć czasami wydaje mi się, że istnieją ....... jak św. Mikołaj wink.

Liczę na obiektywną krytykę smile.


Odpowiedz
#2
nie do konca to jest tak ze wszystkim jak napisałeś w realu
-przebieg
jesli auto miało 2-3 właścicieli a np handlarz jest nastepnym i zakładając że licznik jest cofniety,samochód nie był serwisowany w aso przez ostatni okres nikomu nie udowodnisz kto dokonał korekty,jesli jest jeden właściciel od nowości i licznik ma cofkę konczy się na oszustwie i zarzutach (przykład kolegi który tak "ugotował" własciciela (jedynego od nowości)
-serwis np niemcy
mój przykład kilka maili do sewisu gdzie auto było serwisowane,jeden ze zdjęciami książki z ich wpisami i mail do innego serwisu opla w niemczech z zapytaniem o kampanię wymiany dyszy smartowania łancucha-zero odzewu do dzisiaj,mail z opla wa-wa na drugi dzień
-lakier
sprawne oko bądź czujnik na metalowe elementy załatwia sprawę
-nie wymaga wkładu
jest na forum samochód który niedawno kupiłem zonie,przedwczoraj byłem na stacji bo sie przegląd kończy,mówię trzep całe ile wlezie chcę wiedzieć co i jak-bez zastrzeżeń 100% sprawny (przebieg 154 tyś) czyli można taki kupić

hamulce,zwiecho wystarczy się znać jazda próbna wszystko wiadomo,blacharsko-lakierniczo doswiadczenie sprawne oko,silnik sprawny słuch i znajomość podpadających objawów-spełniając te warunki lub mając kogoś kto tak potrafi nie trzeba serwisów itp.
Jest to oje zdanie z doswiadczenia gdyż czasami szukam samochodów znajomym jesli mają być naprawdę warte kupna i kilka osiągnięc mam tyle ze potem jak sie komuś mówi to ździwko jak słyszą stosunek ceny do rocznika ale niestty cos za coś.W samochodach dobrych nie ma okazji.
[Obrazek: t1v.gif]

I   OZ Wojtkowizna
II  OZ Tęgoborze
III OZ Mikorzyn
IV  OZ Krasnobród
V   OZ Chmielno

Odpowiedz
#3
(2012-Kwi-04, 13:59)Gawello link napisał(a):dobry handlarz ma nawet TAM wtyki, których potrafi przekupić, na swoją korzyść, gdzie serwisanci zaśpiewają do klienta, co tylko handlarz powie.
Wiem jest to niewyobrażalne jednak ja osobiście widziałem taki przypadek.
I prawdopodobnie, choć nie jestem tego pewien, ja byłem ofiarą takiego procederu. 4 lata temu, nie przywiązywałem uwagi do takiego szukania auta, kupiłem zafirkę nawet bez przejażdżki, obejrzałem ją w komisie po ciemku, coś jak kupowanie kota w worku. Na początku były problemy no ale teraz widzę że nawet dobrze trafiłem bo odpukać nic się nie dzieje.

(2012-Kwi-04, 13:59)Gawello link napisał(a):- BARDZO WAŻNE !! Nie gódźmy się na wypisywanie umowy kupna-sprzedaży, kiedy handlarz chce ją wystawić na dane ostatniego właściciela z Niemiec jest to wyprowadzanie klienta w pole po, to, by potem handlarz mógł rozpłynąć się z naszymi pieniędzmi, a ponadto fałszowanie podpisu tam tej osoby.
Tak zakupiłem drugie auto. Też się na tym nie znałem, i nie przywiązywałem uwagi, ale z osobą która sprowadzała miałem spisaną przedwstępną umowę o sprowadzenie danego auta i cały czas mam go namierzonego chytry
Powiem tak, da się trafić w miarę dobre używane auto nie znając się - mi się jakoś udało, po prostu zależy od szczęścia, przypadku etc. wink
Odpowiedz
#4
Ja nie mówię, że nie można kupić dobrego i sprawnego. Chciałem tylko powiedzieć, że takie procedery mają miejsce bardzo często i najgorsze jest to, że nie ma jak tych ludzi ścigać. Pal licho te wszystkie cofnięcia licznika, powymieniane elementy wnętrza, gorzej jak nam sprzedadzą auto z wywalonymi poduszkami i zamontowanymi emiterami, które okłamują komputer i zespawane podłużnice, gdzie przy następnym wypadku auto składa się jak harmonijka i nasze szanse przeżycia podczas wypadku maleją drastycznie.
Odpowiedz
#5
a ja dorzucę jeszcze od siebie:

uwaga na auta dopiero co umyte (jeszcze mokre) - zwłaszcza jak przeglądamy ogłoszenia. Najczęściej jest to celowe działanie handlarza, gdyż mokre auto prezentuje się lepiej od suchego (nie widać wad blacharsko-lakierniczych).

Druga sprawa, to książka serwisowa. Auto za granicą ma zawsze książkę serwisową, a jak przyjeżdża do Polski to książka często ginie (handlarz mówi, że nie dostał od właściciela). Prawda jest taka, że książki są celowo "gubione", bo znajdują się tam nie koniecznie pożądane informacje o przebiegu auta wink
Toyota Prius 1.8 HSD & Agila Njoy Design Edition Z12XE
Była Zafira B Cosmo Z19DTH
Odpowiedz
#6
A jak kupujemy auto sprowadzone np. z niemiec gdzie śmigało w jakiejś dużej firmie logistycznej i tym samochodem też rozwozili towar czy coś tam innego.

Przecież takie firmy mają swoje warsztaty, bo taniej ich wyjdzie zrobić coś u siebie niż odprowadzać samochód do innych warsztatów. Taki samochód nie będzie miał raczej prowadzonej książki serwisowej?
Odpowiedz
#7
(2012-Kwi-04, 23:00)Grisza link napisał(a):uwaga na auta dopiero co umyte (jeszcze mokre) - zwłaszcza jak przeglądamy ogłoszenia. Najczęściej jest to celowe działanie handlarza, gdyż mokre auto prezentuje się lepiej od suchego (nie widać wad blacharsko-lakierniczych).
(2012-Kwi-04, 13:59)Gawello link napisał(a):- Oglądajmy auto w dzień (najlepiej pogodny dzień wiem, że pogody nie można zamówić, ale przy słońcu najlepiej wychodzą wszystkie nie doróbki lakiernicze).
Źle się wyraziłem, chodziło mi właśnie o to, by auto nie było mokre wink  i było jasno oraz słonecznie wtedy właśnie wychodzą wszystkie partactwa blacharsko-lakiernicze.
(2012-Kwi-04, 23:14)piotrek413 link napisał(a):Przecież takie firmy mają swoje warsztaty, bo taniej ich wyjdzie zrobić coś u siebie niż odprowadzać samochód do innych warsztatów. Taki samochód nie będzie miał raczej prowadzonej książki serwisowej?
To kwestia od kogo się kupuje auto, właśnie podobnie było z autem taty, które latało w ADAC,ale tam ten przebieg był odnotowany, a przecież ADAC ma swoje własne warsztaty.
Odpowiedz
#8
nie każdy na zachodzie jeździ na serwis też nie jest tani a jak niektórym szkoda klimy dobić
a co do mokrego lakieru,wady blacharskie sprawne oko zawsze dojrzy,robi się zdjęcia na mokro bo jie widac odcieni,wszelakich rysek i po prostu lakier się ładnie prezentuje,najstarszy knif przy jednym warunku-suchej pogodzie,walisz auto plakiem do deski zrób i zobaczysz efekt.
[Obrazek: t1v.gif]

I   OZ Wojtkowizna
II  OZ Tęgoborze
III OZ Mikorzyn
IV  OZ Krasnobród
V   OZ Chmielno

Odpowiedz
#9
Stary sposób to też wyrównywanie odcieniu pastą koloryzującą wink warto poprzecierać wątpliwe elementy czystą szmatką i zobaczyć czy się nie zabarwiła na kolor nadwozia smile.
Kupując taki samochód po kilku wizytach na myjce można się nie co zdziwić że elementy nabierają inny odcień sad
Odpowiedz
#10
zdjęcia robione w nierównomiernie zacienionych miejscach (np. pod drzewami) też mogą oznaczać, że ogłoszeniodawca ma coś do ukrycia
Toyota Prius 1.8 HSD & Agila Njoy Design Edition Z12XE
Była Zafira B Cosmo Z19DTH
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości